-Ei mała, czemu jesteś taka smutna ? Odkąd weszliśmy do klubu w ogóle się nie odzywasz...-zapytała z troską w głosie Jade.
-A z czego mam się cieszyć? Nie powinnam była tu przychodzić!
-Jak chcesz to możemy wrócić do domu...
-Nie, przecież tyle na to czekałaś.-mimo że nie miałam ochoty spędzać tego wieczoru w klubie nie mogłam jej odmówić. Tyle się szykowała na ten dzień. Nie mogę im go popsuć. Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos Matta, który podszedł ze szklankami pełnymi alkoholu.
-Jade to dla ciebie i Jess, a to dla mnie-stawiał po kolei na stoliku trunki.
-Matt ja nie mogę!
-Oj po jednym drinku nic ci się nie stanie :)
-Nie rozumiesz że dla mnie jeden głupi kieliszek to jak cała butelka. Prosiłam o szklankę wody czy to tak trudno było ją przynieść ?-zaczęłam krzyczeć na przyjaciela. Bałam się. Po prostu bałam się, że ta koszmarna przeszłość może powrócić przez jeden głupi wybryk. Nie mogę na to pozwolić. Zabrałam swoje rzeczy i odeszłam. Byłam już kilka kroków od wyjścia, kiedy poczułam silne szarpnięcie za nadgarstek. Syknęłam z bólu. Nadal nie wiedziałam kto go spowodował. Odwróciłam się i ujrzałam postawnego mężczyznę. Czuć było od niego alkohol. Moje serce zaczęło momentalnie szybciej bić. Próbowałam się wyrwać, jednak nie miałam na tyle siły.
-Mam ochotę na ciebie słonko!-wymruczał mi do ucha... Nerwowo przełknęłam ślinę i rozejrzałam się wokół czy czasami nie ma gdzieś moich przyjaciół.
-Puść mnie!-krzyknęłam przez łzy, gdy facet włożył rękę pod moją bluzkę.
-Oh nie udawaj, że ci się nie podoba...
-Jak mówi, żebyś ją zostawił to może trzeba to uczynić ? Chyba, że mam ci w tym pomóc- usłyszałam zachrypnięty głos. Umięśniony mężczyzna natychmiast mnie puścił i odszedł,a ja pozostałam w tym samym miejscu,gdzie się znajdowałam. Dopiero teraz zauważyłam, że uratował mnie ten sam chłopak, na którego gapiłam się przed wejściem.
-Nic Ci się nie stało?- zapytał w troską w głosie.
-Ni... nie, ale gdybyś....- po moich policzkach ponownie zaczęły spływać łzy.
-Csiiii... już jesteś bezpieczna- powiedział po czym przytulił mnie mocno do siebie.
Nie wiem co mam robić. Nie chcę tu dłużej zostawać to jest pewne. Chcę wrócić do domu i o wszystkim zapomnieć.
-Chcia... Chciałabym stąd pójść- wyszlochałam
-Jasne, ale nie poinformujesz o tym swoich przyjaciół?
-Nie chcę im psuć tego wieczoru.
Loczek uśmiechnął się do mnie promiennie,ujął moją dłoń i wyszliśmy z klubu. Nawet go nie znam, a udało mi się w pełni mu zaufać.
-Dalej nie wiem jak masz na imię-uniosłam prawy kącik ust.
-O tak zapomniałem. Jestem Harry.
-Jassie.Harry ja bardzo chciałam ci podziękować. Nawet nie wiesz ile Ci zawdzięczam, ale będzie lepiej jeśli pójdę już do domu...-wybełkotałam zapłakana.
-Nie ma mowy. Nie zostawię Cię samej po tym wszystkim co się stało w klubie.
-Ja naprawdę dziękuję ci za wszystko, ale jestem już dorosła i nie musisz czuć się za mnie odpowiedzialny.
-Jassy nie czuję się za ciebie odpowiedzialny. Po prostu się o ciebie boję i na noc zabieram cię do mnie.Tam jest mój samochód chodź . -wyciągnął w moją stronę rękę, która złapałam i powolnym krokiem ruszyliśmy w stronę samochodu.
*oczami Harrego*
Nie wiem co ona ma w sobie, ale nie mogłem jej tak po prostu zostawić. Mimo iż wiele razy ratowałem dziewczyny w takich sytuacjach, jeszcze nigdy nie przyszło mi na myśl żeby zabrać je do domu na noc. Jessica była od niech zupełnie inna. Parkując auto pod domem spojrzałem na towarzyszkę, która słodko spała. Nie dziwię jej się. To musiało być dla niej straszne przeżycie. Nie miałem serca jej budzić, dlatego delikatnie wziąłem ją na ręce i zaniosłem do swojego pokoju. Kiedy chciałem już wyjść poczułem, że łapie mnie za rękę.
-Proszę zostań !- usłyszałem zaspany głos dziewczyny. Nie mogłem jej odmówić. Położyłem się obok i mocno do siebie przytuliłem. Mimo że znam ja dopiero od godziny, czuję że tak szybko nie zniknie z mojego życia.
-Proszę zostań !- usłyszałem zaspany głos dziewczyny. Nie mogłem jej odmówić. Położyłem się obok i mocno do siebie przytuliłem. Mimo że znam ja dopiero od godziny, czuję że tak szybko nie zniknie z mojego życia.
_______________________________________________________________________
Jejkuu meega *-* podoba mi sie ;)
OdpowiedzUsuń